28.7.26

"Kwiaty Sajgonu" – Nguyễn Phan Quế Mai (przekład Izabela Matuszewska)

"Kwiaty Sajgonu" – Nguyễn Phan Quế Mai (przekład Izabela Matuszewska)
Czy można zostawić za sobą przeszłość? Zapomnieć i zacząć od nowa?


Bohaterowie powieści Nguyễn Phan Quế Mai próbowali. Phong zdołał przetrwać trudne dzieciństwo i młodość – zbudował dom i założył rodzinę – ale wciąż dźwiga ból porzucenia i ciężar swojego dziedzictwa. Naznaczony piętnem bụi đời ("pył życia") jako Amerazjata (potomek wietnamskiej kobiety i czarnoskórego Amerykanina) przez całe życie mierzy się z dyskryminacją, pogardą i wyobcowaniem. Dan, weteran cierpiący na PTSD, po wielu latach wraca do Wietnamu, bo nadal dręczą go demony przeszłości – trauma, sekrety i poczucie winy. Współczesne losy dwóch mężczyzn splatają się z burzliwą historią z czasów wojny wietnamskiej – Trang i jej siostry Quỳnh, młodych dziewczyn, które opuszczają rodzinną wioskę i zatrudniają się w sajgońskim barze dla amerykańskich żołnierzy. Nguyễn Phan Quế Mai stworzyła opowieść o ludziach żyjących w cieniu bolesnej przeszłości; ludziach, którzy mimo upływu czasu wciąż ponoszą konsekwencje wojny, a ich jedyną szansą na ukojenie i uzdrowienie staje się prawda – muszą zmierzyć się z tym, co bolesne i trudne, co tak usilnie próbowali zostawić za sobą. "Kwiaty Sajgonu" to książka silnie osadzona w wietnamskich realiach. Autorka ożywia czas, miejsca i postaci, nadaje kontekst kulturowy, łączy indywidualne ludzkie losy z burzliwą historią kraju – wojną wietnamską i jej dramatycznym echem (śmierć, bieda, rozdzielone rodziny, trudne relacje wietnamsko-amerykańskie). Z wrażliwością i zrozumieniem podejmuje kwestie dotyczące sytuacji Amerazjatów, weteranów wojennych oraz wietnamskich kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej i ostracyzmu społecznego. Nguyễn Phan Quế Mai pisze pięknie – jej proza jest liryczna, dojrzała i poruszająca. Dwie linie czasowe, realizm i kilka różnych perspektyw nadają książce głębi – autorka potrafi tchnąć życie, wywołać emocje, skłonić do refleksji. "Kwiaty Sajgonu" to zapach dymu, jaśminu i kadzidełka; smak ryżu, trawy cytrynowej, łez i kurzu; dźwięk przelatujących śmigłowców, wybuchu bomb i tradycyjnych wietnamskich melodii; to zielone pola ryżowe, zatłoczone uliczki, czarno-białe fotografie i przechowywane latami listy. Mocno poruszyły mnie burzliwe losy Trang i Quỳnh – ich determinacja i odwaga, siostrzana miłość, tęsknota za rodzinnym domem, walka o przetrwanie w brutalnym wojennym świecie – a także wewnętrzne zmagania Phonga i Dana. Nguyễn Phan Quế Mai doskonale oddała niuanse uczuć, relacji i wyborów. Powieść uświadamia, jak na wiele różnych sposobów wojna doświadcza człowieka i kolejne pokolenia; że mimo bólu, żalu i smutku warto szukać prawdy i porozumienia ponad podziałami – bo drogą do uzdrowienia jest przebaczenie innym i samemu sobie.


Pięknie napisana, wzruszająca opowieść o ludziach dźwigających ciężar przeszłości, ich zawiłych losach, relacjach i sekretach, odkrywaniu prawdy, sile dobra i odkupienia. Powieść Nguyễn Phan Quế Mai urzekła mnie liryczną prozą oraz głęboko ludzkim, wrażliwym spojrzeniem na wojenną traumę, miłość, stratę i przebaczenie. Ogromnie doceniam – za wietnamską scenerię, azjatycką perspektywę, ważną tematykę, kontekst kulturowy i historyczny; za autentyczne emocje, refleksję i poszerzenie horyzontów. Wspaniała! 


























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Albatros •

Tytuł oryginalny: Dust Child
Przekład: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: 15 lipca 2026
Seria: Piąta Strona Świata
Oprawa: twarda
Liczba stron: 480
Moja ocena: 5,5/6

23.7.26

"Amerykaana" – Chimamanda Ngozi Adichie (przekład Kaja Gucio)

"Amerykaana" – Chimamanda Ngozi Adichie (przekład Kaja Gucio)
"Pochodzę z kraju, w którym rasa nie była problemem, nie uważałam się za Czarną. Czarną stałam się dopiero w Ameryce"


W Nigerii Ifemelu nie myślała o kolorze skóry – była po prostu sobą – zakochaną dziewczyną pełną marzeń i ambicji, pewną siebie i ciekawą świata. W USA po raz pierwszy musiała zmierzyć się z tym, co oznacza być Czarną kobietą. Narzucono jej etykietę – coś, co zaczęło ją określać, determinować jej możliwości i ograniczenia oraz wpływać na sposób, w jaki postrzegali ją inni ludzie. Gdy po piętnastu latach Ifemelu wraca do rodzinnego kraju, wciąż czuje się rozdarta – bo nie jest w pełni Amerykanką, ale nie jest też zwykłą Nigeryjką – przez doświadczenie emigracji znalazła się "pomiędzy". W powieści Chimamandy Ngozi Adichie tożsamość i rasa splatają się ze sobą, tworząc przejmujące studium wyobcowania, samotności i nieustannego redefiniowania siebie i międzyludzkich relacji. "Amerykaana" to historia dwojga młodych ludzi, Nigeryjczyków, którzy opuszczają ojczyznę – z wyboru, w pogoni za marzeniami i ambicjami, pragnąc lepszego życia. Ifemelu otrzymuje stypendium w USA, Obinze trafia do Londynu. Ich miłość zostaje wystawiona na próbę – i każde z nich mierzy się z trudnościami. Chimamanda Ngozi Adichie doskonale oddaje złożoność doświadczenia imigracji (brak pieniędzy i pracy, zderzenie z biurokracją, dyskryminacją i uprzedzeniami, poczucie rozczarowania, wyobcowania, samotność, lęk i tęsknota za domem). Pisze o próbach asymilacji, wewnętrznym rozdarciu, bólu porażek i cenie sukcesu – i portretuje głęboko ludzkie, zniuansowane postaci uwikłane w skomplikowane relacje. Przenikliwość i błyskotliwość Adichie ujawnia się szczególnie w subtelnych detalach, pozornie nieistotnych scenach, spostrzeżeniach i dialogach. Zachwycił mnie autentyzm oraz połączenie niełatwej tematyki z ironią, empatią i humorem. Powieść rozwija się w retrospekcjach, jest osadzona w nigeryjskich, amerykańskich i brytyjskich realiach, z różnorodnością miejsc, postaci i doświadczeń. Doceniam sposób, w jaki ta historia została opowiedziana, szczególnie za afrykańską perspektywę i autobiograficzne akcenty. Mocno poruszyły mnie losy Obinze w Londynie i życiowa podróż Ifemelu – jej determinacja, odwaga, poszukiwanie własnej tożsamości i próba zrozumienia, kim naprawdę jest i kim pragnie być. Adichie potrafi nadać znaczenie, głębszy sens, wzbudzić emocje i skłonić do refleksji.


"Amerykaana" to historia miłości trwającej latami, naznaczonej rozstaniem, bólem, tęsknotą i powrotem. Opowieść o dorastaniu, wykorzenieniu, szukaniu swojego miejsca i życiowych zmaganiach. Przenikliwy komentarz na temat rasy, migracji i tożsamości. Książka intymna i czuła, ale jednocześnie szczera i bezkompromisowa. Inteligentna proza i wartościowa literatura, którą poleca się z przyjemnością.






















• współpraca barterowa • Wydawnictwo Filia •

Tytuł oryginalny: Americanah
Przekład: Kaja Gucio
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 29 lipca 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 576
Moja ocena: 5/6



11.7.26

"Francesca i Nunziata" – Maria Orsini Natale (przekład Agata Pryciak)

"Francesca i Nunziata" – Maria Orsini Natale (przekład Agata Pryciak)
"Szczęśliwe miejsce, gdzie słońce świeciło prosto w twarz, plecy osłaniał cień wulkanu, zaś inni ludzie od wieków wytwarzali i suszyli makaron"

Poskręcane fusilli, wklęsłe orecchiette, płaty lasagne... Giuseppe przekazywał swojej ośmioletniej wnuczce tajemnice ukochanego rzemiosła – sypał ziarna pszenicy w małe dłonie, wsadzał ją do dzieży, gdzie razem wyrabiali ciasto, uczył tworzyć kształty i suszyć makaron. I to właśnie ona, Francesca, odziedziczyła pasję dziadka – jego poświęcenie, determinację i szacunek do pracy – i kontynuowała rodzinne dziedzictwo przekształcając skromną manufakturę w nowoczesną firmę.


Maria Orsini Natale zabrała mnie w podróż na południe Włoch. To właśnie tam, na Wybrzeżu Amalfitańskim i w cieniu Wezuwiusza, losy kilku pokoleń splatają się z burzliwą włoską historią XIX i XX wieku (od Wiosny Ludów przez Zjednoczenie Włoch aż po zbliżającą się drugą wojnę światową). Na tle przemian politycznych i społecznych dwie kobiety – Francesca i jej adoptowana córka Nunziata – budują ekonomiczną potęgę. Z wytrwałością, sprytem i odwagą rozwijają rodzinną firmę produkującą makaron – inwestują, ulepszają, a czasami też walczą o przetrwanie w niełatwych czasach. Życie ich nie oszczędza. Szczęście bywa pozorne, kruche i ulotne – kłopoty, ból straty, rozpacz, samotność i lęk są w stanie dosięgnąć każdego. Piękny dom, muślinowe zasłony w oknach i kwiaty w wazonach przypominają, że sukces ma swoją cenę. Francesca i Nunziata to złożone, intrygujące postaci – na przestrzeni lat doświadczają wiele (i nie sposób nie podziwiać ich wytrwałości). Maria Orsini Natale ukazuje ich radości i smutki, rozterki, nadzieje i rozczarowania. Wzloty i upadki makaroniarskiego biznesu splatają się z intymnością życia rodzinnego, zawiłością relacji i uczuć. Powieść zwraca uwagę barwnym tłem historycznym i społecznym, wspaniałym oddaniem realiów epoki (skrupulatnym przedstawieniem miejsc, warunków życia, włoskich tradycji, rzemiosła) oraz statycznym, mocno opisowym stylem narracji (można odnieść wrażenie, że poznajemy klasyczną opowieść przekazywaną z pokolenia na pokolenie).


Urokliwa rodzinna saga zakorzeniona we włoskiej historii i tradycji. Książka, która otula zapachem morskiej bryzy znad Zatoki Neapolitańskiej, świeżo mielonej mąki i cytryn; która przynosi ze sobą wulkaniczny pył, ciepło popołudniowego słońca, kobiecy śpiew i smak makaronu; która ma w sobie słodko-gorzki realizm, nutę tęsknoty i melancholii, coś jednocześnie pokrzepiającego i tragicznego. To opowieść o pasji, rodzinie, kobiecej solidarności, poświęceniu i miłości, która staje się źródłem trudnych kompromisów. O upływie czasu i zmianach, zderzeniu tradycji z nowoczesnością oraz wartości ciężkiej pracy. O włoskiej tożsamości, przewrotności losu i o kobietach – silnych, wytrwałych, zdolnych do osiągnięcia sukcesu w patriarchalnym społeczeństwie.



























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •

Tytuł oryginalny: Francesca e Nunziata
Przekład: Agata Pryciak
Wydawnictwo: Znak Koncept
Data wydania: 15 lipca 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 424
Moja ocena: 4,5/6
 

7.7.26

"Nocami krzyczą sarny" – Katarzyna Zyskowska

"Nocami krzyczą sarny" – Katarzyna Zyskowska
Czy warto za wszelką cenę dążyć do odkrycia prawdy? Co wyzwala – pamięć czy zapomnienie? Jakie historie kryją w sobie pożółkłe zdjęcia, stare domy i ludzkie serca? Jakie historie wyszeptują lasy, góry, ziemia i wiatr? W powieści Katarzyny Zyskowskiej splatają się ze sobą losy trzech pokoleń kobiet naznaczonych traumą. Mroczna, bolesna przeszłość spowija gęsto górskie szczyty i doliny i odbija się echem w teraźniejszości – kobiecy głos pradawnej Mokosz miesza się z szumem płonącego ogniska, stukotem kołowrotka i cichym zawodzeniem. To właśnie tam, w niewielkiej wsi w cieniu Gór Sowich, gdzieś na krańcu świata, trzy kobiety pochowały pamięć. Dzieli je wiele lat, ale łączy wspólna tajemnica i trauma. Maria, Mereike i Marianna – wszystkie musiały milczeć, długo, zbyt długo. Ale nadszedł czas, by skonfrontować się z lękiem i demonami przeszłości. By historie, o których nie chce się mówić głośno, ujrzały światło dzienne.


Katarzyna Zyskowska scenerią dla trzech kobiecych życiorysów uczyniła Góry Sowie. Fabuła meandruje między migawkami z lat 40. i 90. ubiegłego wieku oraz współczesnością. Kiedy osiemnastoletnia Maria przyjeżdża na letnie wakacje do babci Maryjki szybko przekonuje się, że "przeklęta ziemia" i poniemieckie domy skrywają wiele przerażających tajemnic, podobnie zresztą jak i jej własna rodzina. Historia zatacza koło – Góry Sowie ponownie stają się miejscem tragedii – traumy, która na zawsze odmienia życie Marii.

"Nocami krzyczą sarny" to książka, która ma zapach lnu, ziemi i przeszłości. Podszyta jest tajemnicą i tragedią – mrocznym vibe'm, symboliką dawnych wierzeń i przyrody. Katarzyna Zyskowska opowiada o kobietach doświadczonych przez los i niespokojne czasy, w których przyszło im żyć. Podejmuje tematykę winy, krzywdy i odkupienia, pokoleniowej traumy, sprawiedliwości. Bohaterki książki wiedzą, czym jest strata – mienia, bliskich i samej siebie. Interesujące są w tej powieści kwestie narodowościowe i tożsamościowe – widzimy świat, w którym nic nie jest czarno-białe, życzliwość i dobro mogą kosztować życie, a konsekwencje wyborów bywają tragiczne. Katarzyna Zyskowska stworzyła przejmujące kobiece portrety, skomplikowane i niejednoznaczne. Oddała głos kobietom, które musiały dźwigać ciężar milczenia i krzywdy – i wykazać się wewnętrzną siłą, by móc dalej żyć. Mocno poruszyły mnie ich historie.


Pięknie napisana, tajemnicza, misternie utkana opowieść o traumie, bolesnych wspomnieniach, rodzinnych sekretach, pamięci i prawdzie. O stracie, miłości, macierzyństwie i wydarzeniach, które na zawsze nas zmieniają. O przeszłości, która wciąż rzuca cień na teraźniejszość i skomplikowanych ludzkich losach splecionych z miejscem – ziemią, domem, lasem. Ta książka ma w sobie wszystko to, co tak cenię w twórczości autorki – liryczną prozę, działającą na wyobraźnię scenerię, dopracowaną fabułę, emocje w przeróżnych odcieniach i wyjątkowy klimat – duszny, niepokojący, jednocześnie piękny i straszny. Niezmiennie moja ulubiona powieść Katarzyny Zyskowskiej – teraz w nowym wydaniu, w twardej oprawie i z barwionymi brzegami.






















• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •


Data wydania: 15 lipca 2026
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: twarda z barwionymi brzegami 
Moja ocena: 6/6

2.7.26

"Monet. Podróże. W poszukiwaniu światła" – Florence Gentner (przekład Adriana Celińska)

"Monet. Podróże. W poszukiwaniu światła" – Florence Gentner (przekład Adriana Celińska)
"– Moja pracownia? Nigdy nie miałem pracowni. (...) I ręką zatoczył szeroki łuk, pokazując mi mieniącą się złocistymi refleksami zachodzącego słońca Sekwanę. – Oto moja pracownia!"


Sielankowe krajobrazy okolic Argenteuil – czerwień maków i błękit nieba. Klify i wzburzone fale w Normandii. Tamiza i londyński parlament skąpane we mgle. Zachód słońca nad Sekwaną. Lśniąca tafla wody, drewniany mostek i nenufary w Giverny. Kłęby pary i dym z lokomotyw na Dworcu Saint-Lazare. Norweskie wioski zasypane śniegiem. Śródziemnomorskie palmy, żaglówki i plaże. Pałac Dożów wyłaniający się z migotliwej wody. Drżące na wietrze liście, las w jesiennych barwach i smukłe topole rosnące nad brzegiem rzeki Epte. Stogi siana o świcie, w południowym słońcu i o zmierzchu.


Claude'a Moneta, francuskiego impresjonistę, fascynowało światło – jego przepuszczalność i oddziaływanie na kolory. Pragnienie, by ruszyć w drogę towarzyszyło mu przez całe życie – nieustannie szukał inspiracji w podróżach i zmieniającej się naturze, malował w plenerze, chciał uchwycić ulotność chwili. Przepięknie wydana książka Florence Gentner pozwoliła mi poznać Moneta właśnie jako podróżnika – wędrowca, który przemierzał Europę w pogoni za światłem. Koncepcja tej publikacji jest wspaniała – autorka łączy malarstwo, podróże i biografię w jedną, chronologiczną opowieść. Niemal 300 reprodukcji obrazów zostało zestawionych z fragmentami życiorysu Moneta, jego prywatną korespondencją (m.in. do żony i przyjaciół) oraz osobistymi zapiskami. Książka zabiera czytelnika w podróż do miejsc, w których artysta ustawiał sztalugi, m.in. do Normandii, Anglii, Holandii, Wenecji, Hawru, Antibes i Trouville. Podążając tropem Moneta, możemy spojrzeć na świat jego oczami, poznać go lepiej poprzez listy i osobiste spostrzeżenia, zajrzeć za kulisy procesu twórczego i odkryć kontekst jego dzieł (m.in. okoliczności powstania). Książka Gentner wspaniale pokazuje, jak wraz ze zmianą otoczenia ewoluowała paleta Claude'a Moneta i jego techniki nakładania barw. Z publikacji wyłania się intymny portret utalentowanego, pełnego pasji malarza, ale też człowieka o gwałtownym temperamencie, perfekcjonisty, który doświadczał lęku, rozterek i frustracji; artysty, który w Normandii uczył się malować klify i wzburzone morze, a w Norwegii – śnieg i lód; który w Amsterdamie zachwycał się kanałami i wiatrakami, w Londynie – mgłą nad Tamizą, a na Lazurowym Wybrzeżu mierzył się z intensywnością barw i jaskrawym słońcem. Połączenie malarstwa, podróży i biografii tworzy fascynującą opowieść. Zachwyca wydanie – duży format, twarda oprawa, kolorowe reprodukcje, barwione brzegi. Doceniam również aspekt merytoryczny – komentarze Marine Kisiel, historyczki sztuki i kuratorki, które wzbogacają treść.




"Monet. Podróże. W poszukiwaniu światła" to artystyczny dziennik z podróży i unikalna kolekcja pocztówek – obrazów "ubranych" w słowa Moneta. Książka, która rzuca światło na jego twórczość i osobowość; która pozwoliła mi odkryć go na nowo – jako pejzażystę, malarza natury i krajobrazu, artystę-podróżnika. Przepiękny album – do oglądania, czytania, do refleksji i inspiracji. Polecam!









Link do księgarni internetowej Znak (można też przeczytać fragment):


















• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •

Tytuł oryginalny: Monet voyageur. Vers de nouveaux motifs – Tableaux et correspondance (1863-1917)
Przekład: Adriana Celińska
Wydawnictwo: Znak Koncept
Data wydania: 15 lipca 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 352
Moja ocena: 6/6

Copyright © w ogrodzie liter , Blogger