Co może przynieść jutro? Smutek, szczęście, a może nadzieję?
Amande czuje, że straciła wszystko. I że nie ma już dla niej żadnego jutra. Bezchmurne letnie niebo, dziecięcy śmiech i oślepiające słońce zdają się kpić z jej bólu. Kobieta pragnie tylko jednego – schować się przed światem, by w samotności przeżyć żałobę. Stary dom we francuskiej Owernii, otoczony zaniedbanym ogrodem, pogrążony w mroku i ciszy wydaje się idealnym miejscem. To właśnie tam, zupełnie niespodziewanie, Amande odnajdzie nie tylko spokój, ale też obietnicę nadziei, uzdrowienia i nowego początku.
Kiedy myślę o książce Mélissy Da Costy, widzę blask księżyca, białe goździki w cętki, kolorowe wstążki powiewające na wietrze; czuję zapach lasu, mokrej ziemi i wosku; smak tarty jabłkowej i miętowej herbaty; słyszę mruczenie kota, trzepot ptasich skrzydeł, dźwięki muzyki i szelest kartek z notatnika. Przypominam sobie smutek, który ogarniał mnie, gdy Amande wracała wspomnieniami do najtragiczniejszych chwil swojego życia; gdy ból i ciężar straty zdawały się nie do udźwignięcia; gdy samotność nie przynosiła wcale upragnionego spokoju, lecz pogłębiała tęsknotę i żal. Myślę też o nadziei i cieple, które stopniowo przenikały moje serce, gdy Amande wkroczyła na ścieżkę uzdrowienia; gdy jutro stało się obietnicą czegoś dobrego. Powieść Mélissy Da Costy ujmuje subtelnym połączeniem mroku i światła, czułością i intymnością. Autorka stworzyła poruszającą i głęboko ludzką historię, która zaczyna się wielkim bólem i tragedią i która niespiesznie zmierza w stronę ukojenia i nowego początku. Łatwo nawiązać więź z główną bohaterką, zaangażować się w jej zmagania, współodczuwać radości i smutki. Zachwyca pokrzepiające przesłanie, cicha siła oraz piękna metafora ogrodu jako azylu; miejsca, które zbliża ludzi; które odradza się wspólnie z Amande, rozkwita, pomaga pogodzić się ze stratą, przynosi sens i ukojenie. Mélissa Da Costa z wrażliwością pisze o tym, co najtrudniejsze i najpiękniejsze. Pokazuje, że nie istnieje tylko jeden sposób przeżywania żałoby. Że każde jutro ma w sobie obietnicę przyszłości.
Piękna, niespieszna i chwytająca za serce powieść. O uzdrawiającej mocy czasu i natury oraz o tym, że mimo bólu i smutku możemy powrócić do życia – niczym ogród – odrodzić się i rozkwitnąć. O życiowej uważności – drobnych rzeczach, które pomagają utrzymać się na powierzchni. O sile miłości, przyjaźni i ludzkiej życzliwości. O odwadze przezwyciężania smutku, radzeniu sobie ze stratą, pożegnaniach, budzeniu się do życia i nowych początkach.
Książka, która otwiera okiennice i wpuszcza ciepłe promienie słońca. Przytulam do serca.
• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •
Tytuł oryginalny: Les Lendemains
Przekład: Adriana Celińska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 6 maja 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5/6









