"Tym właśnie jest miłość. Nie brakiem tchu, ekscytacją, wypowiadaniem obietnic wiecznej namiętności. Miłość jest tym, co pozostaje, gdy wypali się miłosne uniesienie. Miłość to drzewo i jego splecione ze sobą korzenie"
Epicka opowieść utkana z burzliwych ludzkich losów i wielkiej historii. Z miłości i wojny. Z codziennych radości i smutków, trudnych wyborów, rozstań i powrotów, cyklu życia i śmierci. "Mandolina kapitana Corellego" Louisa de Bernièresa to barwna mozaika, która przenosi czytelnika na grecką wyspę skąpaną w promieniach słońca i błękicie nieba, pachnącą morzem, rybami i rozmarynem. To właśnie tam, na Kefalonii, toczy się życie doktora Janisa i jego córki Pelagii, pięknej, bystrej i upartej młodej kobiety. Spokojna codzienność mieszkańców – praca i nauka, uroczystości, śluby, narodziny i pogrzeby, dziecięce zabawy, długie rozmowy w kafenionie i prawosławne modlitwy – zostaje brutalnie przerwana przez drugą wojnę światową. Okupacja wyspy przynosi lęk, niepewność jutra, okrucieństwo i stratę. A czasami też miłość...
Miłość tytułowego Corellego i Pelagii rozkwita w trudnych, wojennych realiach. Ona pokochała jego czułość, humor, dobre serce i... dźwięki mandoliny. On pokochał jej buntowniczego, niezależnego ducha, delikatność i bystry umysł. Powinni być wrogami – włoski kapitan i dumna Greczynka. Ale w świecie Bernièresa nic nie jest proste, banalne i czarno-białe. Ani miłość, ani wojna, ani ludzkie losy, serca i charaktery. "Mandolina kapitana Corellego" zaskoczyła mnie nie tylko swoim epickim rozmachem (niemal 620 stron), ale też mnogością i złożonością postaci, inteligentną prozą i dużą dawką humoru (a nawet satyry) – ma w sobie ciepło, empatię i optymizm, które nadają historii głęboko ludzki wymiar. Powieść została wydana w 1994 roku – i gawędziarski, tradycyjny styl dodaje jej uroku. Bernières zapełnia strony obrazami, smakami i zapachami oraz łączy historię drugiej wojny światowej z indywidualnymi ludzkimi losami. Zagłębia się w kwestie miłości, przyjaźni, poświęcenia i moralności. Opowiada o brutalności wojny, zdradzie, ciężarze straty, przebaczeniu oraz sile ludzkiego ducha. Powieść ogrzewa i łamie serce, wzrusza, wstrząsa, wywołuje uśmiech i refleksję. Zamiast banalnego wojennego romansu otrzymujemy słodko-gorzką, realistyczną historię, czasami piękną, czasami okrutną – tak jak ludzkie życie. "Mandolina kapitana Corellego" pokazuje, jak wojna i miłość zmieniają człowieka. To również czas, którego nie sposób odzyskać oraz człowieczeństwo w najmroczniejszych latach. I postaci, które zostają z nami długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Książka Bernièresa urzekła mnie piękną prozą, ciepłem i humorem, poruszającą historią miłości w cieniu wojny oraz kulturowo-historycznym tłem. Imponująca i satysfakcjonująca lektura (wymagająca czasu i uwagi), warto.
• współpraca barterowa • Wydawnictwo Noir sur Blanc •
Tytuł oryginalny: Captain Corelli's Mandolin
Przekład: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 30 września 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 624
Moja ocena: 5/6
























