"Najpierw odejdzie pamięć, potem ja".
Gdy tracimy wspomnienia – co pozostaje? Czy to właśnie dzięki pamięci jesteśmy tym, kim jesteśmy?
Joan żegna się ze swoją rodziną – każdego dnia po trochu. Zegary, którymi zajmował się przez całe życie, teraz bezlitośnie wskazują upływający czas. Czas, którego ma coraz mniej...
Tina Vallès stworzyła kameralną, cichą i wzruszającą opowieść o rodzinie, która musi zmierzyć się z tym, co trudne i bolesne – z chorobą ukochanego męża, ojca i dziadka. Historia rozgrywa się pod katalońskim niebem – poznajemy ją z perspektywy jedenastoletniego chłopca. Dziadek i wnuczek mają piękną więź – i świat pełen spacerów, bajek, drzew, zegarów i liter. Ale wszystko podszyte jest napięciem w obliczu choroby, która coraz bardziej zmienia rodzinną dynamikę i codzienność (w domu słowa, cisza, spojrzenia i gesty nabierają głębszego znaczenia). Powieść składa się z krótkich rozdziałów – drobnych momentów i wspomnień. Tina Vallès potrafi w niezwykły sposób opowiadać o zwykłym życiu, uczuciach i międzyludzkich relacjach. O przytulaniu się do drzew, grze w domino, gorącym lecie w Vilaverd, tykaniu zegarów i bajkach na dobranoc. W książce spotykają się ze sobą trzy pokolenia oraz dwa światy – dorosłych i dzieci – i Tina Vallès, poprzez miłość, troskę i empatię, wspaniale buduje między nimi mosty. "Pamięć drzewa" urzeka swoim cichym pięknem, prozatorską oszczędnością i prostotą. Przemawia głosem dziecka, ale daje przenikliwy wgląd nie tylko w dzieciństwo, ale również w dorosłość i starość. Vallès precyzyjnie operuje słowem i niedopowiedzeniem – ma zdolność przekształcania detali w wartościowy materiał literacki. Z wrażliwością opowiada o miłości, przyjaźni, rodzinie, pamięci, upływającym czasie i stracie. O życiu i uczuciach w przeróżnych barwach – mozaice radości i smutku, lęku i pocieszenia, słodyczy i goryczy. O zmaganiach chorego mężczyzny i jego bliskich. A wszystko to z ujmującym ciepłem, mądrością i empatią; z postaciami, sytuacjami i tematami, które są bliskie, ważne, jednocześnie intymne i uniwersalne.
"Kiedy wychodzimy, dziadek ściska mocno moją dłoń i każe mi czytać nazwy wszystkich ulic. Chce, żebym nauczył się wszystkich tras, które wspólnie przemierzamy, bo podobno jestem już dorosły i wkrótce będę chodził sam po tym świecie. A mnie wtedy aż zatyka, bo dziadek mówi to z dziwnie szklistymi oczami, jakich nigdy przedtem u niego nie widziałem…"
Pięknie napisana, niespieszna i refleksyjna powieść. O wspomnieniach, które mogą ulecieć z pamięci, ale pozostają w sercu. O drzewie, które łączy pokolenia – staje się strażnikiem wspomnień, kotwicą dla tego, co pozostało. O pokoleniowych więziach, tożsamości, sile miłości i bliskości oraz bólu straty. Książka, która przypomina, jak kruche i ulotne jest życie oraz jak cenna jest obecność ludzi, których kochamy.
Przytulam do serca i polecam.
• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •
Tytuł oryginalny: La memòria de l'arbre
Przekład: Andrzej Flisek
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 28 stycznia 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 272
Moja ocena: 5/6











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz