23.4.26

"Anatomia szczęścia" – Anne Rabe (przekład Mirosława Zielińska)

"Anatomia szczęścia" – Anne Rabe (przekład Mirosława Zielińska)
"Przyzwyczailiśmy się do milczenia, które nas otaczało, i do historii, których nie rozumieliśmy"


Czy można zostawić przeszłość za sobą i zacząć od nowa? Stine próbowała. Opuściła małe nadbałtyckie miasteczko, w którym przyszła na świat i w którym dorastała, zerwała więzi z matką i ojcem i osiadła w Berlinie, by właśnie tutaj zbudować swoje nowe życie. Próbowała. Teraz jest żoną i matką, ale wspomnienia wcale nie wyblakły. Doskonale pamięta szum fal i chrzęst piasku, port, stare spichlerze i rynek, spacery z dziadkiem Paulem, szkolne ławki i dom, który zbudował ojciec. Pamięta wczasy w górach, bezgłośny płacz młodszego brata, piosenki nagrane na kasecie magnetofonowej, swoje zaciśnięte z bólu zęby i milczenie matki – karę za nieposłuszeństwo. Pamięta, jak na pytanie o to, czy mieszkają w Niemczech, otrzymała stanowczą odpowiedź: "Nie. Mieszkamy w NRD". Wspomnienia powracają do Stine w sennych koszmarach, w nękających ją wątpliwościach, lukach obecnych w rodzinnej historii. Jak wielu z jej pokolenia, nie potrafi odciąć się od przeszłości. Pozostaje już tylko konfrontacja – musi zmierzyć się z tym, co pragnęła zostawić za sobą.

"Anatomia szczęścia" to historia młodej kobiety, która próbuje rozsupłać pogmatwane rodzinne losy i zrozumieć przemoc, która przenikała jej dzieciństwo i dorastanie. Odkrywanie prawdy w gąszczu kłamstw i przemilczeń zmusza ją do konfrontacji nie tylko z trudną historią własnej rodziny, ale też z bolesnym dziedzictwem niemieckiego narodu – skutkami drugiej wojny światowej oraz podziału i zjednoczenia Niemiec. Stine urodziła się kilka lat przed zburzeniem muru berlińskiego, ale przez całe życie nosi ciężar NRD-owskiej przeszłości. Doświadczyła rodzinnej i systemowej przemocy, zerwanych więzi, nierówności i podziałów. Anne Rabe stworzyła obraz pokolenia, które żyło na pograniczu, otoczone milczeniem dorosłych, wśród historii, których nie rozumieli, ale których skutki nieustannie odczuwali. "Anatomia szczęścia" w szczery i bezkompromisowy sposób porusza kwestie przemocy, pokoleniowej traumy, dyskryminacji, winy i kary, a także rodziny, tożsamości i skutków autorytarnego wychowania. Anne Rabe łączy elementy prozy, dziennika, eseju i autofikcji w jedną, fragmentaryczną narrację. Wspomnienia napływają niczym bałtyckie fale, o których śni bohaterka, przybliżając ją i oddalając od prawdy. Próba zrozumienia przez Stine swojej rodziny, mierzenie się z własną i narodową traumą oraz z przemocą są poruszające, a momentami wręcz wstrząsające. Jak wyglądało życie w NRD i tuż po zjednoczeniu Niemiec? Kto był sprawcą, a kto ofiarą? Jak totalitaryzm i socjalizm wpłynęły na rodzinne relacje, współczesną sytuację Niemiec i pokolenia ludzi takich jak Stine? "Anatomia szczęścia" nie krzyczy – ma w sobie cichą siłę, ból i autentyczną szczerość – przeżyć, doświadczeń, relacji i przemyśleń. To książka niespieszna, dobrze odzwierciedlająca niełatwą drogę i zmagania głównej bohaterki w kontekście skomplikowanych losów trzech pokoleń. Książka, która wzbudza smutek, ale daje też nadzieję – że można przerwać cykl przemocy poprzez odwagę zadawania pytań.


Ważna, aktualna i poruszająca książka. Opowieść o podziałach, przemocy, zbiorowym milczeniu, pokoleniowej traumie oraz historii Niemiec Wschodnich, różnej od historii Niemiec Zachodnich. O próbie rozliczenia, cieniu przeszłości i jej wpływie na teraźniejszość. O dorastaniu i odkrywaniu prawdy – o bliskich i samym sobie – zrozumieniu i wyzwoleniu. O szczęściu, mimo wszystko. Proza, która skłania do refleksji i poszerza horyzonty. Głęboko ludzka. Warto!
























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •

Tytuł oryginalny: Die Möglichkeit von Glück
Przekład: Mirosława Zielińska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 22 kwietnia 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 400
Moja ocena: 5/6

20.4.26

"Mój mąż" – Maud Ventura (przekład Ewa Merel)

"Mój mąż" – Maud Ventura (przekład Ewa Merel)
"Mój mąż nie ma już imienia, jest moim mężem, należy do mnie".


Bohaterka powieści Maud Ventury wiedzie z pozoru idealne życie – ma piękny dom, pieniądze, urocze dzieci i męża, który od piętnastu lat stanowi centrum jej wszechświata. Kobieta bez wytchnienia, każdego dnia, wciela się w rolę idealnej żony. Z dreszczem podniecenia i dumy wypowiada słowa "mój mąż", podtrzymuje płomień miłości i pragnie wzajemności. Poranny pocałunek był niedbały i pospieszny, spojrzenie na kelnerkę trwało zbyt długo, telefon zadzwonił później niż zwykle... Czy nadal mnie kocha? Czy jest wierny? Czy jestem wystarczająco dobra? Pytania i wątpliwości nieustannie dręczą narratorkę, każde zachowanie męża podlega wnikliwej analizie, a życie rodzinne przypomina wyreżyserowane przedstawienie. Maud Ventura stworzyła intensywny, przenikliwy portret małżeństwa i damsko-męskiej dynamiki, mariaż zasad, gier i napięć oraz obraz zbliżającego się kryzysu. Wszystko rozgrywa się w głowie narratorki – przez siedem dni śledzimy jej paranoiczne, neurotyczne myśli, niszczącą zazdrość, lęki, nienasycone pragnienie miłości i uwagi. Patrzymy na pozornie perfekcyjny świat, pod którego powierzchnią dzieją się rzeczy mroczne i dysfunkcyjne. Zwykła opowieść o uroczej, ale nieco zaborczej żonie przeradza się stopniowo w coś niepokojącego i dusznego – coraz mocniej zaciera się granica między miłością a obsesją. Maud Ventura trafnie obnaża mechanizmy świata wewnętrznego bohaterki – jej zaburzoną percepcję, motywacje, narcyzm, egoizm, ciemne zakamarki umysłu (świetna literacka introspekcja). Historia utkana jest z wielu sprzecznych uczuć i emocji, ma w sobie mroczną nutę, ale też prozatorską lekkość, ironię, satyrę i subtelny humor – wciąga i czyta się ją z przyjemnością. Przewrotne zakończenie pozwala spojrzeć na powieść z innej, zaskakującej perspektywy.


"Mój mąż" to opowieść o miłości, która staje się obsesją. O emocjonalnej zależności, kontroli, manipulacji i niepewności w związku oraz o iluzji szczęścia. O desperackiej próbie pogodzenia romantycznej namiętności z prozą małżeńskiego życia. Czy można kochać za bardzo? Jak daleko można się posunąć, by nie stracić ukochanej osoby? Powieść z makiaweliczną bohaterką pogrążoną w miłosnym szaleństwie.

























• współpraca barterowa • Wydawnictwo W.A.B. •

Tytuł oryginalny: Mon mari
Przekład: Ewa Merel
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 22 kwietnia 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 288
Moja ocena: 5/6

13.4.26

"Córka z Norwegii" – Soraya Lane (przekład Anna Esden-Tempska)

"Córka z Norwegii" – Soraya Lane (przekład Anna Esden-Tempska)
Czy prawdziwa miłość zdarza się tylko raz w życiu? Czy jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu? Jakie tajemnice skrywa małe drewniane pudełko znalezione w placówce dla samotnych matek?


Lubię powieści Sorayi Lane – bo za każdym razem zabierają mnie w inny zakątek świata; bo przynoszą ze sobą poruszającą historię z przeszłości; bo otulają ciepłem i nadzieją – i czyta się je z przyjemnością. Siódma część serii "Utracone córki" to literacka podróż do Norwegii. Właśnie tam, za sprawą czarno-białego zdjęcia i pierścionka z brylantem, splatają się ze sobą przeszłość i teraźniejszość – historia Amalie, jej burzliwej miłości i bolesnej straty, oraz opowieść o Charlotte, szefowej kuchni, która próbuje rozwikłać rodzinną tajemnicę. Soraya Lane prowadzi nas przez ulice Londynu i Oslo, hotelowe korytarze, kuchnie i urokliwe norweskie fiordy. Z czułością zgląda do kobiecego serca i opowiada o skomplikowanych ludzkich losach – wielkiej miłości i równie wielkiej tragedii, utraconych nadziejach, przebaczeniu i sekretach z przeszłości. O dramatycznych wyborach, sile ludzkiej życzliwości, pokonywaniu trudności, nowych początkach i niełatwej drodze do szczęścia. Burzliwe losy Amalie łamią serce, ale przynoszą też nadzieję. Historia Charlotte niesie czytelnika romantycznym vibe'm i słodką beletrystyczną nutą – rodzinna tajemnica staje się impulsem do pozytywnych zmian. "Córka z Norwegii" to łzy szczęścia i rozpaczy, szybsze bicie serca, rozstania i powroty. To piękna norweska sceneria, blask księżyca, zapach lasu i kulinarna pasja. To książka, która przypomina, że życie potrafi odmienić się w najmniej oczekiwany sposób; że warto walczyć o marzenia i mieć w sobie odwagę – otworzyć serce na miłość i szczęście, mimo bolesnej przeszłości.


Czuła i urokliwa powieść – kolejne udane spotkanie z Sorayą Lane.


























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Albatros •

Tytuł oryginalny: The Hidden Daughter
Przekład: Anna Esden-Tempska
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 8 kwietnia 2026
Seria: Utracone córki (tom siódmy)
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5/6


10.4.26

"Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej" – Małgorzata Ziewiecka

"Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej" – Małgorzata Ziewiecka
Zdarzało się, że sama godzinami przemierzała ulice Warszawy i Paryża. W dzieciństwie pod skrzydłami Andriollego poznawała nie tylko podstawy rysunku, ale też patrzyła z bliska na twórczą samotność artysty. Wkrótce sama jej doświadczyła – w ciszy pracowni, wśród płócien, sztalug, pędzli i farb. Mówiła, że nie chce męża ani dzieci. Marzyła o karierze – pragnęła być sławną malarką. Ale czasy nie były sprzyjające – w XIX wieku kobieca samodzielność wzbudzała kontrowersje. Kobieta artystką? Kobieta na paryskiej uczelni? Kobieta z własną pracownią, nagradzana, z płótnami na wystawach? Niezamężna? Ale Anna właśnie taka była. Uparta, ambitna, niezależna. Przełamywała schematy, szła własną ścieżką. Sama. A los jej nie oszczędzał. Pasja, talent, marzenia i miłość zderzyły się z bólem straty, chorobą, samotnością, kłopotami finansowymi i przedwczesną śmiercią. Ze słynnego Autoportretu z paletą patrzą na nas duże, smutne oczy. Anna ma 33 lata. Ubrana jest w czarną sukienkę i biały fartuch, w dłoniach trzyma pędzle i paletę. Wydaje się zmęczona – blada cera, włosy w nieładzie. W jej spojrzeniu czai się ból i siła – wzrok ma odważny. "Jeśli chcesz być najlepsza, bądź zawsze sobą". I taką siebie namalowała, szczerze, bez kokieterii i upiększania. Namalowała Annę przy pracy. Kobietę, artystkę, malarkę.


Książka Małgorzaty Ziewieckiej to opowieść o Annie Bilińskiej. Nie biografia, a właśnie opowieść – o jednej z najciekawszych polskich artystek: wspaniałej malarce, ale też ambitnej i niezależnej kobiecie. To również opowieść o minionej epoce – dziewiętnastowiecznej Warszawie, Wiedniu i Paryżu; o sztuce i artystycznym środowisku; o ludziach, którzy pojawili się w życiu Anny – rodzinie, bliskich, znajomych i nieznajomych. Fabularyzowane losy malarki są silnie osadzone w czasie i miejscu. Małgorzata Ziewiecka zabiera czytelników w fascynującą podróż w przeszłość – oraz w głąb kobiecego serca. Wraz z Anną przemierzamy ulice i muzea, pijemy kawę, wdychamy zapach farb, malujemy i zapełniamy strony dziennika. Śmiejemy się, płaczemy, tęsknimy, czujemy radość i rozpacz. Książka pełna jest interesujących detali, osób, miejsc i nawiązań – do historii, sztuki, codziennego życia. Ma w sobie panoramiczność i intymność – uczuć, przeżyć i doświadczeń. Poznajemy Annę-malarkę i Annę-kobietę – jej burzliwą drogę twórczą i życiową, trudne wybory, zmagania ze światem, losem i samą sobą, pasję i determinację. Małgorzata Ziewiecka zdołała uchwycić każdy z tych aspektów, z empatią i uważnością. Zachwyciła mnie piękna, bogata w szczegóły oprawa powieści – ludzie, miejsca, sztuka – oraz przejmujący portret Anny.


Fascynująca, inspirująca i poruszająca książka (uzupełniona zapiskami z dziennika, fragmentami korespondencji i reprodukcjami obrazów). Opowieść o ambitnej i niezależnej kobiecie, która wytrwale podążała za swoim marzeniem, mimo wszystko. O sztuce, która wymaga poświęceń, ale daje poczucie spełnienia i pomaga przetrwać najtrudniejsze momenty. O miłości, przyjaźni, samotności i stracie. Przybliża postać Anny Bilińskiej i jej malarstwo. Warto!























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Muza •

Data wydania: 8 kwietnia 2026
Wydawnictwo: Muza
Oprawa: twarda
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5/6

8.4.26

"Blisko domu" – Michael Magee (przekład Hanna Pustuła-Lewicka)

"Blisko domu" – Michael Magee (przekład Hanna Pustuła-Lewicka)
Wydaje się, że dwudziestokilkuletni Sean został złapany w pułapkę, podobnie zresztą jak wielu jego rówieśników z zachodniego Belfastu. Bohater książki Michaela Magee toczy walkę pozornie skazaną na porażkę. Pragnął odmienić swój los – i wyjechał do Liverpoolu na studia. Koszty życia zmusiły go jednak do powrotu. Sean uświadamia sobie bolesną prawdę – wrócił do domu z dyplomem, który w jego rodzinnym mieście nie ma żadnego znaczenia. Bo Belfast naznaczony traumą i wciąż w cieniu brutalnej przeszłości oferuje mu dobrze znane schematy – alkohol i narkotyki, przemoc, brak pracy, pieniędzy i perspektyw. Napięcie jest wyczuwalne od pierwszych stron – miłość i przywiązanie do miasta, które go ukształtowało splecione są z niechęcią do ograniczeń, które na niego nałożyło. W Liverpoolu czuł, że jego robotnicze pochodzenie w widoczny sposób go naznacza. Z kolei w Belfaście to wykształcenie i pragnienie lepszego życia alienują go z kręgu, w którym dorastał.


"Blisko domu" to intymny i szczery portret mężczyzny, który tkwi w sieci uzależnień i biedy z mglistą nadzieją na poprawę losu. U podstaw jego zmagań leży międzypokoleniowa trauma, kryzys gospodarczy i ekonomiczny oraz echa brutalnej przeszłości – irlandzkich Kłopotów. Michael Magee w tej debiutanckiej (i mocno autobiograficznej) powieści odmalowuje obraz pokolenia młodych ludzi z klasy robotniczej zmagających się z niełatwą rzeczywistością. Alkohol, narkotyki, przemoc, rodzinne dysfunkcje, narastający gniew, brak pracy, sensu i perspektyw współistnieją obok miłości, przyjaźni, troski, wsparcia i przywiązania. Wszystkie elementy świata Seana, jego walka, relacje i trudne przeżycia, dzięki precyzyjnej i przenikliwej prozie autora, wydają się autentyczne. To irlandzkie bildungsroman pełne jest mroku i smutku – z okruchami humoru i nadziei. Magge opowiada o zranionym Belfaście i skrzywdzonych ludziach ze szczerością, ale też czułością i empatią, co nadaje powieści głęboko ludzki wymiar. Ciężarem tematyki i emocji "Blisko domu" przypomina mi wspaniałe "Shuggie Bain" Douglasa Stuarta. I w jednej, i drugiej powieści życie odsłania swoją bezwzględną, brzydką stronę. Alkohol i narkotyki przynoszą jedynie chwilowe ukojenie, trudności narastają mimo prób ich przezwyciężenia. Powieść Magee jest silnie osadzona w czasie i miejscu, dotyka realnych problemów i ważnych tematów. Ma w sobie szczerość, determinację i wytrwałość, które wydają się autentyczne. Nie brakuje sugestywnych, intensywnych momentów. Jak odnaleźć swoją drogę? Czy można odmienić los? Czy istnieje szansa na uzdrowienie?


"Blisko domu" to opowieść o dorastaniu, pochodzeniu i tożsamości. O traumach, które nosimy w sobie, niegojących się ranach i cichej desperacji. O przypadkowych spotkaniach, które zmieniają bieg życia oraz o miłości, przetrwaniu i nadziei – mimo wszystko. Interesujący, trafny i przejmujący portret zranionego Belfastu i młodego pokolenia w kryzysie.



























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Czarne •

Tytuł oryginalny: Close to Home
Przekład: Hanna Pustuła-Lewicka
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 4 lutego 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami 
Liczba stron: 384
Moja ocena: 5/6



2.4.26

"Londyn. Mały atlas hedonistyczny" – Valentine Benoist i Laura Jalbert (przekład Agnieszka Dywan)

"Londyn. Mały atlas hedonistyczny" – Valentine Benoist i Laura Jalbert (przekład Agnieszka Dywan)
Od literackiej przeszłości Bloomsbury przez teatry Covent Garden, gorące noce Soho, drapacze chmur City, targi przy Portobello Road i ulicę krawców w Mayfair aż po okazałe domy w stylu wiktoriańskim, nabrzeża Tamizy i zielone Hampstead Heath. Od dawnych młynów przemysłowych Neckinger Mills przez centrum kultury Somerset House, malowniczą Little Venice, puby, restauracje, ekskluzywne Notting Hill oraz małe księgarnie aż po sztukę uliczną na Ezra Street, kaczki w Victoria Park i Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich.


Przepięknie wydana seria książek "Mały atlas hedonistyczny" powiększyła się o kolejny tytuł. Londyn oczami Valentine Benoist i Laury Jalbert to miasto kosmopolityczne i tętniące życiem – raj dla miłośników sztuki, mody, architektury, gastronomii i dizajnu. To mieszanka kultur, języków i stylów oraz połączenie zgiełku i natury, tradycji i nowoczesności, elegancji i swobody. Autorki proponują spacer przez poszczególne dzielnice Londynu w poszukiwaniu ciekawych miejsc i ludzi stanowiących serce brytyjskiej stolicy. Zamiast sztampowych atrakcji turystycznych – wielobarwna mozaika podkreślająca charakter i różnorodność miasta. W książce znalazło się dużo interesującej architektury, lokalów gastronomicznych, zabytków, parków, lokalnych biznesów, sztuki, mody i przyrody. To konkretne miejsca, ludzie (m.in. artyści, szefowie kuchni i rzemieślnicy), trasy spacerowe i ciekawostki połączone ze sobą w zwięzły, precyzyjny tekst i świetne fotografie (duuużo zdjęć!).


Z usług którego zakładu fryzjerskiego korzystał Winston Churchill? Gdzie można upolować najlepsze rzeczy w stylu vintage? Czy do filiżanki najpierw wlewamy herbatę czy mleko? Gdzie można znaleźć najlepsze uliczne graffiti? Z czego słyną ogrody botaniczne Kew Gardens? Z którego miejsca można podziwiać panoramę miasta? Dlaczego puby stanowią fundament życia towarzyskiego na Wyspach?

Ta publikacja nie jest turystycznym przewodnikiem, lecz pięknie wydanym albumem, który trafnie oddaje unikalny charakter miasta (i poszczególnych dzielnic). Czuć wyraźnie fascynację Londynem i dbałość o szczegóły. Valentine Benoist i Laura Jalbert stworzyły opowieść o sztuce życia w londyńskim stylu – inspirujących spotkaniach, kreatywności i różnorodności, bogactwie gastronomicznym, bliskości sztuki i natury oraz perełkach, które można odkryć dzięki uważności i zejściu z utartych szlaków. Taki Londyn wydaje się bliski, radosny i ludzki – przyciąga i fascynuje.



Jeżeli nie macie ochoty po raz kolejny czytać wyłącznie o Big Benie, czerwonych autobusach, Pałacu Buckingham i fish and chips – polecam! Mocno niesztampowy album, który tekstem i obrazem zabiera w podróż po zwykłym-niezwykłym Londynie i zachęca, by odkrywać go na przeróżne sposoby. Przyjemność czytania i oglądania zdjęć gwarantowana.






















• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •

Tytuł oryginalny: Londres: Petit Atlas Hédoniste
Przekład: Agnieszka Dywan
Wydawnictwo: Znak Koncept
Data wydania: 8 kwietnia 2026
Seria: Mały atlas hedonistyczny
Oprawa: twarda
Liczba stron: 256
Copyright © w ogrodzie liter , Blogger