29.6.26

"Uśpione morderstwo" – Agatha Christie (przekład Anna Minczewska-Przeczek)

"Uśpione morderstwo" – Agatha Christie (przekład Anna Minczewska-Przeczek)
Początek książki Agathy Christie podszyty jest grozą – wzbudza dreszcz niepokoju. Młoda mężatka kupuje piękny, stary dom w południowej Anglii... i zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Gwenda czuje narastający lęk, dręczą ją mroczne wizje i przeczucia. Wie, co kryje się za zamurowanymi drzwiami i jakie tapety były kiedyś na ścianie. Paraliżuje ją myśl o popadaniu w obłęd. Wkrótce okazuje się, że dom skrywa sekret – niewyjaśnioną zagadkę z przeszłości. Panna Marple ostrzega – budzenie "uśpionego morderstwa" może być śmiertelnie niebezpieczne – ale Gwenda zamierza odkryć prawdę za wszelką cenę...


Motyw starego domu, niepokojących przeczuć i wypartych wspomnień już od pierwszych stron tworzy wspaniałą, odrobinę gotycką atmosferę. Agatha Christie buduje napięcie poprzez detale (nagłe uczucie chłodu, paraliżujące déjà vu, koszmar senny) i kontrasty (piękna pogoda, nadmorski kurort i popołudniowe herbatki w ogrodzie splatają się z morderstwem, obsesją, lękiem i głęboko skrywanymi sekretami). Akcja rozgrywa się tu i teraz, ale kluczem do odkrycia prawdy jest przeszłość. Fabuła rozwija się nie poprzez retrospekcje, lecz poprzez śledztwo oparte na rozmowach i ludzkiej pamięci – pojawia się wiele przeróżnych opinii, zamglonych wspomnień, mniej lub bardziej prawdopodobnych przypuszczeń; są plotki, stare listy, wskazówki, z pozoru nieistotne detale. Historia koncentruje się wokół tematów miłości, zazdrości, zdrady, obłędu, traumy, kłamstwa i rodzinnych tajemnic – i dla mnie to ogromna zaleta, bo lubię, gdy Christie nadaje powieści psychologiczną głębię; gdy pisze o ludzkiej naturze, zakamarkach umysłu, skomplikowanych relacjach i uczuciach. Smutną w gruncie rzeczy tematykę łagodzi lekkość pióra Christie, subtelny angielski humor, wzbudzający sympatię bohaterowie (Gwenda i jej mąż), sielankowa, nadmorska sceneria. Zresztą sama panna Marple jest w doskonałej formie – bystra, sprytna, pełna empatii, rozsądku i dyskretnego wsparcia – i dodaje powieści uroku. Mocno zaintrygowała mnie zagadka z przeszłości (i jej rozwiązanie). To jedna z tych książek Christie, które czyta się z przyjemnością – wciąga, wywołuje uśmiech, smutek i refleksję.


"Uśpione morderstwo" to opowieść o ludzkich dramatach, nieszczęśliwych miłościach oraz obsesji i krzywdzie, które rozdzielają i niszczą życie. O wspomnieniach, które tkwią głęboko w zakamarkach umysłu, długiej drodze do prawdy, złożoności ludzkiej natury i pamięci. Książka Christie przypomina, że pozory mylą; że czasami coś, co czeka latami, niespodziewanie powraca z przeszłości – i domaga się sprawiedliwości; że należy zachować czujność – i nie wierzyć we wszystko, co mówią nam inni ludzie. Polubiłam za ciekawą koncepcję i motywy, nadmorską scenerię, połączenie lekkości, grozy i napięcia oraz psychologiczną głębię. Przyjemna lektura – trafia do grona moich ulubionych książek Christie.
























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Dolnośląskie • 

Tytuł oryginalny: Sleeping Murder
Przekład: Anna Minczewska-Przeczek
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Data wydania: 1 lipca 2026
Seria: Jubileuszowa Kolekcja Agathy Christie 
Oprawa: twarda
Liczba stron: 256
Moja ocena: 5,5/6

22.6.26

"Niewidoczna góra" – Caro De Robertis (przekład Agata Kozak)

"Niewidoczna góra" – Caro De Robertis (przekład Agata Kozak)
Miasto przesycone zapachem wełny i gorzkim smakiem yerba mate, rozbrzmiewające dźwiękami tanga i melodyjnych ballad. Miasto nieprzewidywalne, pełne nieokreślonych obietnic i fałszywych nazw. Miasto tych, którzy szukają. Serce i zarazem sam kraniec Urugwaju. 


Montevideo. To właśnie tam, na przestrzeni niemal stu lat, splatają się ze sobą losy kilku pokoleń. Trzy kobiety i trzy różne historie w czasach burzliwych przemian politycznych i społecznych. Pajarita, zielarka, opuszcza swoją wioskę i wraz z mężem zaczyna nowe życie w Montevideo. Jej córka Eva, poetka, szuka spełnienia w świecie zakazanej miłości i artystycznej bohemy, a wnuczka Salomé angażuje się w walkę z brutalną dyktaturą. Kobiety w książce Caro De Robertis podążają własną ścieżką. Za swoje odważne wybory płacą wysoką cenę, ale pragnienie miłości, wolności, niezależności, wielkie ideały i marzenia są silniejsze – życie przynosi im szczęście i rozpacz, ból i ukojenie – przetrwanie, mimo wszystko.

Piękna jest to książka. Piękna w nadziei, sile miłości i rodzinnych więzi, odwadze podążania za marzeniami i ludzkiej wytrwałości. Piękna w pokoleniowym cyklu życia i śmierci, porywach serca i niuansach egzystencji. Piękna w bólu, łzach, straconych szansach, rozstaniach i powrotach. Piękna, bo zanurzona głęboko w burzliwych losach urugwajskiego narodu, w tradycji, historii, smakach, dźwiękach i obrazach. Piękna za sprawą lirycznej, zmysłowej i intensywnej prozy Caro de Robertis – prozy, która porusza wyobraźnię, umysł i serce. Zachwyciło mnie wiele aspektów tej powieści. Autorka potrafi ożywić miejsca, czas, postaci i uczucia. Urugwaj w "Niewidocznej górze" nie stanowi jedynie barwnej scenerii – to integralna część ludzkich losów i tożsamości, początek i koniec, coś, co łączy pokolenia. Pajarita, Eva i Salomé są uwikłane w burzliwe przemiany – od boomu ekonomicznego przez kryzys gospodarczy, niepokoje i rewolucję aż po reżim i brutalną dyktaturę. Historyczne i polityczno-społeczne tło tej powieści jest fascynujące, podobnie jak i zakorzenienie w urugwajskiej tradycji i zwykłej codzienności. "Niewidoczna góra" to bezkresne pola, dawne legendy, labirynty uliczek, więzienne mury i zadymione kawiarnie. To gorzka mate, ballady gauczów, pakowane w pośpiechu walizki, niedokończone listy, wyjazdy i powroty. Caro De Robertis porusza kwestie dotyczące rodziny, tożsamości, pamięci, traumy, przemocy, seksualności, dorastania i szukania własnej drogi. Pisze o trudnych wyborach, stracie, macierzyństwie, skomplikowanych relacjach matka-córka, przebaczeniu i wytrwałości. Jej kobiece postaci są pełne niuansów i wielowymiarowe – każda z nich ma historię wspólną, rodzinną, ale też własną, indywidualną. De Robertis stworzyła dla nich fascynujący świat zewnętrzny i intymny świat wewnętrzny pełen realizmu, autentycznych uczuć i przeżyć. Wszystkie elementy łączą się ze sobą w intensywną i poruszającą opowieść, jednocześnie bolesną i pokrzepiającą.


Piękna, misternie utkana, wielopokoleniowa opowieść o trzech silnych, niepokornych kobietach żyjących w burzliwych czasach. O różnych odcieniach miłości, podążaniu własną ścieżką, pokonywaniu przeciwności i wytrwałości. Książka napisana z pasją, głębokim zrozumieniem i sercem dla Urugwaju, kobiet i złożoności ludzkiej egzystencji. Moja ulubiona powieść Caro De Robertis.
























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Albatros •

Tytuł oryginalny: The Invisible Mountain
Przekład: Agata Kozak
Wydawnictwo: Albatros 
Seria: Piąta Strona Świata 
Oprawa: twarda
Liczba stron: 496
Moja ocena: 5,5/6

12.6.26

"Kroniki kota podróżnika" – Hiro Arikawa (przekład Anna Horikoshi)

"Kroniki kota podróżnika" – Hiro Arikawa (przekład Anna Horikoshi)
"Srebrny van jest jak czarodziejska różdżka. Ilekroć do niego wsiadam, zawozi mnie w jakieś nowe, niezwykłe miejsce"


Zielone ryżowe pola. Szum morskich fal. Majestatyczna góra Fudżi w oddali. Łąka pełna żółtych i fioletowych kwiatów. Rześkie powietrze o poranku. Kolorowa tęcza... Satoru przemierza Japonię wspólnie z ukochanym kotem – pragnie znaleźć dla niego nowy dom. Czas ucieka, zmienia się krajobraz za oknem, zmieniają się pory roku, a ich zwykła-niezwykła podróż trwa, przynosząc ze sobą to, co najpiękniejsze i najbardziej bolesne – drobne radości, wspomnienia, miłość i pożegnania. Hiro Arikawa oddaje głos kotu – dosłownie, bo historię poznajemy głównie z perspektywy Nany, białego dachowca w brązowo-czarne plamki. Ta kocia narracja dodaje książce uroku – Nana jest zabawny, bystry i czujny na ludzkie emocje, przywiązuje się do Satoru, mimo swojego silnego, niezależnego charakteru. Wraz z rozwojem historii ich przyjaźń się pogłębia w ujmujący i chwytający za serce sposób. Każdy rozdział to zamknięta mikroopowieść – konkretny wycinek przeszłości Satoru powiązany z bliskimi mu osobami – i z czasem otrzymujemy pełniejszy obrazek. Arikawa stworzyła powieść drogi z elementami charakterystycznymi dla współczesnej literatury japońskiej. Oszczędna proza i nieskomplikowana struktura splatają się z melancholią, refleksją i subtelnością. Autorka pisze o miłości, przyjaźni, rodzinie i zaufaniu. O kruchości życia, stracie, żałobie, skomplikowanych ludzkich losach i relacjach. Czujemy smutek – bo ostatecznie powieść łamie serce – ale przynosi też ukojenie, otula ciepłem i wdzięcznością. Zabawne kocie spostrzeżenia, piękno japońskiego krajobrazu i czułość obecna między wersami łagodzą ból samotności, straty i upływającego czasu. Ujmuje więź człowieka i kota – bezwarunkowa miłość, która daje siłę i pocieszenie w najtrudniejszych momentach. Powieść Arikawy niesie wartościowe przesłanie. Przypomina, że strata jest nieodłącznym elementem naszego istnienia; że życie jest kruche i ulotne, i że zdarzają się straszne rzeczy, ale są w nim również obecne miłość, przyjaźń i szczęście.


"Kroniki kota podróżnika" to czuła i skłaniająca do refleksji powieść. O wyjątkowej więzi człowieka i kota, godzeniu się ze stratą i dostrzeganiu piękna w codziennym, zwykłym życiu. O miłości, przyjaźni, bolesnych pożegnaniach oraz małych i dużych podróżach, również tych, które nie kończą się nigdy. Niepozorna powieść Hiro Arikawy, a w szczególności Nana, znalazły drogę do mojego serca.

























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Relacja •


Tytuł oryginalny: 旅猫リポート (Tabineko Ripoto)
Przekład: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: Relacja
Oprawa: miękka ze skrzydełkami 
Liczba stron: 272
Moja ocena: 5/6


5.6.26

"Zanim zrozumiałem, że cię kocham" – Toshikazu Kawaguchi (przekład Joanna Dżdża)

"Zanim zrozumiałem, że cię kocham" – Toshikazu Kawaguchi (przekład Joanna Dżdża)
Gdybyś mógł cofnąć się w czasie, z kim chciałbyś się spotkać?


Czasami wydarza się coś strasznego – coś, co na zawsze odmienia nasze życie i nas samych. Może czujemy się winni. Może gdzieś w głębi serca żałujemy – że coś zaniedbaliśmy, że czegoś nie powiedzieliśmy albo wręcz przeciwnie – chcielibyśmy wymazać słowa, które padły w gniewie. Może utrata lub śmierć ukochanej osoby odebrała nam radość i nadzieję – może żyjemy w przekonaniu, że nie zasługujemy na szczęście. Czasu jednak nie sposób cofnąć. A przecież dalibyśmy wiele, by móc coś naprawić, zrzucić z siebie ciężar błędu lub nierozwiązanych spraw. By choć jeszcze raz, ostatni raz, spojrzeć w oczy bliskiej osobie, usłyszeć jej głos. By przeprosić, powiedzieć "kocham cię", ukoić tęsknotę. Wydaje się, że nie ma drugiej szansy. A gdyby jednak była?

Ależ czekałam na powrót do tej wyjątkowej japońskiej kawiarni! W Funiculi Funicula można nie tylko wypić filiżankę aromatycznej kawy, ale też... przenieść się w czasie (trzeba tylko przestrzegać kilku zasad i koniecznie wrócić zanim wystygnie kawa:). "Zanim zrozumiałem, że cię kocham" to szósta część serii Toshikazu Kawaguchiego. Dobrze znany i lubiany schemat pozostaje ten sam – w kameralnej, nieco tajemniczej kawiarni unosi się zapach kawy, czas płynie inaczej, ożywają wspomnienia i dzieją się rzeczy niezwykłe. Autor przedstawia cztery nowe historie, a w tle kontynuuje rozpoczęte wcześniej wątki. Poznajemy dziewczynę, która za późno docenia miłość macochy; chłopca, który tęskni za ojcem i jego kuchnią; chorą kobietę szukającą nadziei oraz mężczyznę, który od lat czeka na ukochaną. Każda z tych osób mierzy się z czymś trudnym – ze stratą, tęsknotą, złamanym sercem, poczuciem winy. Każda dostrzegła lub zrozumiała coś ważnego dopiero wtedy, gdy okazało się, że jest za późno... Powieści Kawaguchiego mają w sobie spokój, łagodność i refleksyjność oraz czułość spojrzenia na ludzkie zmagania – i to jest coś, co niezmiennie mnie ujmuje. Z pozoru proste historie potrafią wzruszyć i skłonić do przemyśleń na temat kruchości życia, miłości, przebaczenia, straty, rodzinnych więzi oraz życiowych wyborów. Kawaguchi koncentruje się na uczuciach, relacjach i skomplikowanych losach – smutek, ból i tęsknota idą za rękę z nadzieją, pocieszeniem i ukojeniem.


"Zanim zrozumiałem, że cię kocham" to poruszająca opowieść o spóźnionych wyznaniach, próbie pogodzenia się ze stratą oraz uzdrawiającej sile miłości, nadziei i przebaczenia. Uświadamia, jak kruche i ulotne jest życie; że należy kochać, spełniać marzenia, doceniać, wybaczać i naprawiać błędy teraz – zanim będzie za późno.

Kawa, pierogi, podróże w czasie, wzruszenia i pocieszenie czyli kolejny udany powrót do tokijskiej kawiarni.





















• współpraca barterowa • Wydawnictwo Relacja •

Tytuł oryginalny: Itoshisa ni kizukanu uchi ni
Przekład: Joanna Dżdża
Wydawnictwo: Relacja
Data wydania: 3 czerwca 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami 
Liczba stron: 240
Moja ocena: 5/6


1.6.26

"Cyrkówka Marianna" – Anna Fryczkowska

"Cyrkówka Marianna" – Anna Fryczkowska
"Wszyscy mówią, że tydzień temu skończyła się wojna. Na duszy ciągle jednak niewesoło"


Warszawa pod gruzami, czuć zapach spalenizny i śmierci. Rodzinny dom w Mdzewie przestał być bezpiecznym schronieniem. W lustrze twarz o zapadniętych oczach – ktoś, kogo trudno rozpoznać – a w kieszeniach swetra kartofle na czarną godzinę... Marianna przetrwała, ale nie potrafi odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Nosi w sobie ciemność – traumę, lęk i niepewność jutra. Kiedy w jej życiu pojawia się Franciszek, wychudzony cyrkowy atleta, nieśmiało rozkwita nadzieja – na pokrzepienie, odzyskanie radości i nowy początek.

"Cyrkówka Marianna" to powieść inspirowana biografią Marianny Razik, kobiety, która w powojennej Polsce prowadziła wędrowne życie cyrkowej artystki – wspólnie z mężem, jako Marisse i Arnoldo Boticellisse, występowała na ulicach, rynkach, jarmarkach, w remizach, szkołach i urzędach. To historia miłości dwojga ludzi poturbowanych przez wojnę, głęboko zranionych, naznaczonych traumą obozu i robót przymusowych, stratą i osamotnieniem; ludzi, którzy niespodziewanie stają się dla siebie bezpiecznym schronieniem, lekarstwem na ból przeszłości i nadzieją na przyszłość. To również opowieść o niełatwej powojennej rzeczywistości i próbie odbudowy życia na gruzach oraz o artystycznym świecie – kolorach, magii i radości, tak bardzo potrzebnych po latach cierpienia i smutku. Anna Fryczkowska wspaniale uchwyciła osobowość Marianny, jej zmagania, burzliwe losy, poczucie wyobcowania, lęki i nadzieje. Ujmuje jej bezinteresowne dobro, upór i determinacja, pragnienie ocalenia i niesienia radości, odwaga szukania własnej drogi. Marianna zamiast poddać się traumie wybiera artystyczną twórczość – prowadzi nietypowe życie na własnych zasadach i odnajduje w nim spełnienie. Porusza dojrzałość, szczerość i subtelność w ukazaniu ludzkiego bólu oraz miłości – więzi zrodzonej z wojennej traumy, cichego zrozumienia i wspólnej pasji. Proza Anny Fryczkowskiej doskonale splata się z prawdziwym życiem. Zachwyca wrażliwość na niuanse i detale – sukienka w kwiaty, zapach jabłoni, dziecięcy śmiech, koszmary senne, splecione dłonie... "Cyrkówka Marianna" przypomina wielobarwny, literacki patchwork utkany z realizmu i odrobiny magii, skomplikowanych ludzkich losów i uczuć. To powieść, która otula smutkiem i melancholią, ale przynosi też radość i nadzieję, wzrusza i chwyta za serce. Pokazuje, że twórczość artystyczna może przynieść ocalenie – stać się formą autoterapii, ucieczką, lekarstwem na traumę, szarość i samotność. 


Ciekawa, inspirująca i głęboko ludzka opowieść o wytrwałości, radzeniu sobie z wojenną traumą i przeciwnościami losu. O radości, nadziei i czułości, które są w stanie rozkwitnąć na zgliszczach, mimo wszystko, oraz o dojrzałej miłości, która staje się azylem.





• na zdjęciu "Cyrkówka Marianna" w nowym wydaniu 🤎























• współpraca barterowa • Wydawnictwo W.A.B. •

Data wydania: 3 czerwca 2026 (wznowienie)
Wydawnictwo: W.A.B.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami 
Liczba stron: 480
Moja ocena: 5/6

Copyright © w ogrodzie liter , Blogger