Miasto przesycone zapachem wełny i gorzkim smakiem yerba mate, rozbrzmiewające dźwiękami tanga i melodyjnych ballad. Miasto nieprzewidywalne, pełne nieokreślonych obietnic i fałszywych nazw. Miasto tych, którzy szukają. Serce i zarazem sam kraniec Urugwaju.
Montevideo. To właśnie tam, na przestrzeni niemal stu lat, splatają się ze sobą losy kilku pokoleń. Trzy kobiety i trzy różne historie w czasach burzliwych przemian politycznych i społecznych. Pajarita, zielarka, opuszcza swoją wioskę i wraz z mężem zaczyna nowe życie w Montevideo. Jej córka Eva, poetka, szuka spełnienia w świecie zakazanej miłości i artystycznej bohemy, a wnuczka Salomé angażuje się w walkę z brutalną dyktaturą. Kobiety w książce Caro De Robertis podążają własną ścieżką. Za swoje odważne wybory płacą wysoką cenę, ale pragnienie miłości, wolności, niezależności, wielkie ideały i marzenia są silniejsze – życie przynosi im szczęście i rozpacz, ból i ukojenie – przetrwanie, mimo wszystko.
Piękna jest to książka. Piękna w nadziei, sile miłości i rodzinnych więzi, odwadze podążania za marzeniami i ludzkiej wytrwałości. Piękna w pokoleniowym cyklu życia i śmierci, porywach serca i niuansach egzystencji. Piękna w bólu, łzach, straconych szansach, rozstaniach i powrotach. Piękna, bo zanurzona głęboko w burzliwych losach urugwajskiego narodu, w tradycji, historii, smakach, dźwiękach i obrazach. Piękna za sprawą lirycznej, zmysłowej i intensywnej prozy Caro de Robertis – prozy, która porusza wyobraźnię, umysł i serce. Zachwyciło mnie wiele aspektów tej powieści. Autorka potrafi ożywić miejsca, czas, postaci i uczucia. Urugwaj w "Niewidocznej górze" nie stanowi jedynie barwnej scenerii – to integralna część ludzkich losów i tożsamości, początek i koniec, coś, co łączy pokolenia. Pajarita, Eva i Salomé są uwikłane w burzliwe przemiany – od boomu ekonomicznego przez kryzys gospodarczy, niepokoje i rewolucję aż po reżim i brutalną dyktaturę. Historyczne i polityczno-społeczne tło tej powieści jest fascynujące, podobnie jak i zakorzenienie w urugwajskiej tradycji i zwykłej codzienności. "Niewidoczna góra" to bezkresne pola, dawne legendy, labirynty uliczek, więzienne mury i zadymione kawiarnie. To gorzka mate, ballady gauczów, pakowane w pośpiechu walizki, niedokończone listy, wyjazdy i powroty. Caro De Robertis porusza kwestie dotyczące rodziny, tożsamości, pamięci, traumy, przemocy, seksualności, dorastania i szukania własnej drogi. Pisze o trudnych wyborach, stracie, macierzyństwie, skomplikowanych relacjach matka-córka, przebaczeniu i wytrwałości. Jej kobiece postaci są pełne niuansów i wielowymiarowe – każda z nich ma historię wspólną, rodzinną, ale też własną, indywidualną. De Robertis stworzyła dla nich fascynujący świat zewnętrzny i intymny świat wewnętrzny pełen realizmu, autentycznych uczuć i przeżyć. Wszystkie elementy łączą się ze sobą w intensywną i poruszającą opowieść, jednocześnie bolesną i pokrzepiającą.
Piękna, misternie utkana, wielopokoleniowa opowieść o trzech silnych, niepokornych kobietach żyjących w burzliwych czasach. O różnych odcieniach miłości, podążaniu własną ścieżką, pokonywaniu przeciwności i wytrwałości. Książka napisana z pasją, głębokim zrozumieniem i sercem dla Urugwaju, kobiet i złożoności ludzkiej egzystencji. Moja ulubiona powieść Caro De Robertis.
• współpraca barterowa • Wydawnictwo Albatros •
Tytuł oryginalny: The Invisible Mountain
Przekład: Agata Kozak
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Piąta Strona Świata
Oprawa: twarda
Liczba stron: 496
Moja ocena: 5,5/6







