10.5.26

"Antidotum" – Karen Russell (przekład Maria Makuch)

Czy istnieje lek na poczucie winy? Na żal, lęk, gniew lub rozpacz? Czy życie byłoby lepsze, gdybyśmy mogli uwolnić się od niechcianych wspomnień?


Mieszkańcy Uz, małego miasteczka w Nebrasce, mają taką możliwość – mogą oddać swoje koszmary, traumy i tajemnice w depozyt. Preriowa wiedźma jest jak skrytka – przechowuje w sobie cudze wspomnienia. Człowiek czuje się lżejszy – nie musi pamiętać. Ale może też odzyskać w dowolnym momencie to, co w sekrecie powierzył. W "Antidotum" Karen Russell splata ze sobą losy kilku osób: wiedźmy preriowej; nastolatki, której matka została zamordowana; mężczyzny, którego farma pozostała cudownie nietknięta przez żywioł i czarnoskórej fotografki pracującej dla agencji federalnej. Powieść osadzona jest w amerykańskiej scenerii, w kontekście dwóch prawdziwych zdarzeń pogodowych – burzy pyłowej zwanej "Czarną Niedzielą" z kwietnia 1935 roku i powodzi, która nastąpiła miesiąc później na rzece Republican – autorka wykorzystuje elementy magicznego realizmu, by nadać tej historii głębszy, metafizyczny wymiar. W "Antidotum" wyschnięta, pustoszona przez kataklizmy ziemia skrywa sekrety, ból i krew oraz pamięć o tym, co było i co jeszcze może się wydarzyć. Surowe, brutalne piękno krajobrazu i ludzkich historii obecne jest w nieustannym cyklu czasu, zniszczenia i odrodzenia. Karen Russell tworzy złożony portret miejsca, które kształtuje życie ludzi na wiele różnych sposobów. Bohaterowie książki próbują za wszelką cenę stłumić lub wyprzeć trudną przeszłość, odepchnąć od siebie to, co niewygodne. Zapomnienie wydaje się kuszące, bo pozornie uwalnia od ciężaru życia i uczuć. Ale czy na zapomnieniu można zbudować przyszłość? Uz jest miejscem przeklętym – susze, burze piaskowe, powodzie, niewyjaśnione morderstwa, klęska plonów... Wszędzie słychać echo dawnych krzywd, które domagają się zadośćuczynienia. Karen Russell dotyka głębokiej rany w sercu amerykańskiej historii – krzywd i zbrodni popełnionych wobec rdzennej ludności, wywłaszczeń, prób wymazania śladów ich istnienia. Mocno wybrzmiewają też kwestie migracji, przemocy, dyskryminacji, indywidualnej i pokoleniowej traumy, macierzyństwa oraz klimatu – potęgi natury, eposu ziemi i ciężkiej pracy. Karen Russell to gawędziarka – z humorem, odrobiną liryzmu i surowością wypełnia swoją powieść po brzegi. Wątki, wydarzenia, postacie i poruszane tematy, kontekst historyczny i społeczny, elementy prozy, literatury faktu i realizmu magicznego – wszystko to łączy się ze sobą w chaotyczną, osobliwą i niepokojącą książkę. Książkę, która grzęźnie w preriowym pyle i odbiera oddech; która szepcze do ucha zapomniane historie; która zabarwia się czerwienią krwi i zachodzącego słońca. Każdy z bohaterów musi zmierzyć się nie tylko z klątwą miasteczka Uz, ale również z własnymi demonami. Powiązania między nimi tworzą gęstą sieć straty, bólu, gniewu, samotności i nadziei.


"Antidotum" to ambitna, mocno amerykańska powieść z interesującą koncepcją, ciężarem historii i ważną tematyką. Opowieść o czasie, pamięci, rodzinie i stracie; o winie i odkupieniu oraz o wielkich tajemnicach życia i śmierci. O grzechach przeszłości i zbiorowej amnezji. Książka, która uświadamia, że to właśnie pamięć, a nie zapomnienie, jest drogą do uleczenia. Że musimy pamiętać, aby móc wziąć odpowiedzialność, iść naprzód i lepiej rozumieć swoje życie.























• współpraca barterowa • Wydawnictwo Znak •

Tytuł oryginalny: The Antidote: a Novel
Przekład: Maria Makuch
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 6 maja 2026
Oprawa: twarda
Liczba stron: 512
Moja ocena: 4,5/6
Copyright © w ogrodzie liter , Blogger